Pralina – słodkie początki

Pralina – słodkie początki

Wystarczy wziąć jedną z nich do ręki i uraczyć podniebienie ich niebywałym, pełnym słodyczy smakiem. Ich różnorodność może pochłonąć bez reszty każdego amatora czekolady. Odkrywając coraz to nowe smaki, może on nie zauważyć, kiedy w pudełku zostanie ostatnia pralina. Skąd się wzięła? Jaka jest jej historia? O tym w dzisiejszym artykule.

Różne wersje jednej praliny - Wersal

W różnych podaniach na temat wynalezienia praliny jedno pozostaje niezmienne. To w pałacu króla Francji i Nawarry Ludwika XIV, znanego także jako Król-Słońce, zostało zatopione w czekoladzie serce migdała, by dać początek małym cukierniczym wytworom.

Jedno podanie o genezie praliny wspomina o tym, że to sam nadworny kucharz Clément Lassagne, przez nieuwagę wrzucił migdał do naczynia z czekoladą. W innej wersji to niezdarność chłopca, który był kuchenną pomocą, jest odpowiedzialna za powstanie pralinek. Trzecią alternatywą jest sam Król-Słońce. Podobno to on, znany na całym świecie smakosz czekoladowych wyrobów, stworzył tę małą słodycz.

Jak niesie wieść, później nadworny kucharz założył lokal, w którym produkował i sprzedawał praliny. Po jego śmierci zapomniano o tej recepturze. Miał ją wskrzesić dopiero Léon Mazet, który zakupił sklep.

Belgijska wersja wydarzeń

Apteka w sercu Brukseli, XVIII wiek – to tam według Belgów miało miejsce powstanie pralinek. Pewien aptekarz korzystał ze smaku czekolady, by osładzać chorym przyjmowanie lekarstw. Polewał je czekoladą. W ten sposób zyskał grono zadowolonych klientów. Jego wnuk wpadł na pomysł, by zamiast lekarstw, umieścić w środku pyszne nadzienie. Trafił w dziesiątkę! Pralinki rozchodziły się jak świeże bułeczki – hurtowo , a czekoladki Jeana Neuhausa do dziś stanowią wzór do naśladowania.

Sekret amerykańskich Urszulanek

W XVIII wieku w Nowym Orleanie zostaje otwarty zakon Urszulanek. Kobiety zostają tam wysłane z misją przygotowania młodych dziewcząt do zamążpójścia za tamtejszych kolonistów. Jedną z umiejętności, której chcą nauczyć przyszłe mężatki zakonnice, są arkana gotowania. Oprócz dań głównych dziewczęta uczyły się także, jak robić desery, między innymi słodkie pralinki według francuskiej receptury. Z małą różnicą – migdały zostały zastąpione przez orzechy pecan.

 

 

Wczytuje...